Wczorajszy dzień spędziłam na uczelni dzisiaj na szczęście mam wolne i dzisiaj mam ostatni dzień urlopu. Jutro do pracy na 7.30. Rozpoczęłam kolejny semestr a wraz z nim przyszły nowe oczekiwania. Za dwa miesiące musze oddać już 2 pierwsze rozdziały mojej pracy magisterskiej. Nie wiem jak na to wszystko znajdę czas. Na promotora na razie nie narzekam zobaczymy co będzie później oby było dobrze. Za tydzień na uczelni będę siedziła cały weekend od 8 rano do 18. Oj nie za dobrze wykłady wykłady i ćwiczenia. Ale muszę Wam się przyznać, że ja lubię studiować, poznawać nowych ludzi, oderwać się od szarej rzeczywistości ( ach to życie studenckie :))) Mój promotor mówi, że musimy się duzo uśmiechać bo nie lubi studentów ze skwaszoną miną w sumie ja też nie lubię takich ludzi.
A więc bądźmy życzliwi dla innych a nie będziemy tego żałować.
Podzielcie się ze mną jak Wam mija weekend co robicie chętnie poczytam :)